sobota, 14 grudnia 2013

adwentowy... 8-14/24



i kolejna porcja melodii na zimę :)


#1

na nutę słowiańską 

babooshki 

tam na goronci dwa sokolojky



 

#2

 

i na brazylijską

 

ana caram & tom jobin 

looks like december 



  #3

i ten klasyk oczywiście

 

river 

 herbie hancock feat. corrine bailey rae

 


#4

i w wersji roberta

ech, to były czasy...

wieczory z ally mcbeal

(i larrym oczywiście)

ally bywała so christmassy

ten rozkoszny bałwan okularnik ;)

btw czy ktoś może wie, gdzie można nabyć dvd z wszystkimi sezonami?

 (z polską wersją językową)

proszę o info na @

 

o, i takie coś znalazłam:

ech, no...


#5

 

a tutaj

snowflake / kristin asbjornsen


#6

i jeszcze 

moja ulubiona

holly c.:)

 

#7

 a na koniec takie coś

 absolutnie wspaniali:

rufus wainwright & sharon van etten

 


za dziesięć dni gwiazdka...



do usłyszenia!




 

 

 





piątek, 6 grudnia 2013

adwentowy kalendarz muzyczny by maggie :) 1-7/24



z pewnym opóźnieniem

ale się udało

niech tradycji tej stanie się zadość ;)

*

w pracy zawał

w domu rotawirus

stąd też mały poślizg


***

coś bardzo a'propos

#1
jose james / winter wind



#2

henry mancini / snowfall



#3

a takie coś?

maddi / warm winter coats




#4

no i oczywiście annie

annie lennox / cold



#5

a to niekoniecznie na zimę
ale taaak lubię tego słuchać ostatnio...

terez montcalm / c'est extra


 #6

a to prześliczne, nieprawdaż?





#7

i jeszcze takie coś na dobranoc

frederika stahl / twinkle, twinkle little star




do usłyszenia...

my jutro pieczemy pierniczki :)




niedziela, 24 listopada 2013

:)


z pluszowymi misiami o tyle jest u nas problem, że wśród ulubionych przytulanek m. 
nie występuje właściwie żaden

za to są nietoperz, dwa szczurki i foczka
no cóż...

ale ja, a owszem, za misiami przepadałam
zatem dla porządku



jeden z najstarszych w rodzinie (powyżej)

i jeden z najmłodszych (u dołu) - właśnie ten jutro powędruje z m. do przedszkola :)


co poza tym?

dużo, mnóstwo :) ale noc już prawie

zatem garść melodii

z życzeniami dobrego tygodnia

ostatniego w listopadzie...



#1
kate bush / lake tahoe


tak, to już ten czas...
wszak popełniłam dzisiaj nawet kompot z suszu
zimo - możesz śmiało już nadchodzić :)

#2
anuoar brahem / the astounding eyes of rita



koncert anouara brahema w ramach jazzowej jesieni (równo tydzień temu)
dwie godziny obcowania z absolutem

wydarzenie
chyba największe tego festiwalu

#3
anuoar brahem / dance with waves


#4
choć przy "lotus feet" łzy mi popłynęły po 5 sekundach...


jeden z najbardziej niezwykłych projektów muzycznych z pogranicza kultur
 brytyjski gitarzysta john mclaughlin i hindusi

"lotus feet" to obok "zakira" mój absolutnie ukochany fragment tej niezwykłej płyty
od drugiej minuty prawdziwa poezja...

#5
no i eliane elias


oj tak, dużą przyjemność sprawił mi ten matowy głos eliane live :)

#6

no i oczywiście freddie
niech tradycji stanie się zadość



#7
i jeszcze to

uwielbiam

po prostu...



dobrej nocy wszystkim...







niedziela, 6 października 2013

jesiennie / music!



ratatouille na obiad
i ratatouille po obiedzie ;)

obejrzeliśmy z rozkoszą 

las
 rowery
 słońce
jesień
kieszenie pełne kasztanów

*

muszę jakoś
 muszę
 pozbierać okruchy

codzienność umyka
taka zwykła
 nasza
musi tutaj wrócić

a tymczasem
parę jesiennych zdjęć
i
 garść piosenek
na słoneczny tydzień
:)








#1
noah gundersen
ring a bell


#2
nina simone
put a spell on you


#3

elli madeiros

sophisticated lady


#4
ane brun
lullaby for grown-ups



#5
brad mehldau trio
someone to watch over me






#6
gregory porter
water under bridges





#7
marvin gaye
let's get it on



szkoda, że już taka późna pora
szykuję sobie własnie ciuchy na jutro
i słucham marvina
och, chętnie bym dała dużo, dużo głośniej ;)

*


                                                                    to do usłyszenia!




























poniedziałek, 23 września 2013

trzy mgnienia wakacji





i kilka piosenek





#1
gregory porter / be good

(dla mnie odkrycie na miarę denzala sinclaire'a)



#2
manu katche / rose



#3
amanda palmer (!) / no surprises

(a taką dziewczynę z ukulele znacie?)



#4
amanda palmer / berlin

tutaj drugie (i chyba prawdziwe) wcielenie amandy palmer ;)

cuuudny, cudny song!!!

jakoś tak około 2:50 to się zaczyna naprawdę dziać

no i te dęciaki

odlot, po prostu



#5
me'shell ndeocello / don't let me be misunderstood




#6
bonobo / between the lines

no i znowu bajka - kolejne odkrycie



#7
don byron / the dicty glide

a na koniec takie coś :)

jak z filmów allena





enjoy!

niedziela, 22 września 2013

jeszcze trwa...



no lato, lato

jeszcze trwa

do jutra



takie coś
do posłuchania



do zobaczenia...

od jutra może ciut bardziej regularnie ;)











czwartek, 1 sierpnia 2013

no i uciekł lipiec ;) czyli playlista #4


no i w końcu nie zdążyłam z kwiatem lipy w lipcu :(


o tak
zupełnie zapomniałam, jak to łatwo zatracić się w pracy

zwłaszcza takiej już na full time
zwłaszcza gdy się ją uwielbia
zupełnie jak w macierzyństwie
zwłaszcza tym na cały etat
o tak
fajnie zaznać
i tego
i tego
a tymczasem wam podrzucam garść piosenek
i wracam do pracy ;)
bo m. jeszcze na wakacjach

*

#1 
miles davis
kitt's kiss


nie ma chyba lepszej płyty na upalne lato
ost do filmu "siesta"
filmu niezwykłego
jedno z moich pierwszych spotkań z milesem
nie do zapomnienia

#2
miles davis
ascenseur pour l'echafaud
(theme integrale)

i raz jeszcze miles
zupełnie inaczej
choć również filmowo
"windą na szafot"
kapitalny film tak w ogóle

#3
sarah vaughan


słuchałam tego utworu dziś w pracy od rana
właśnie w tej interpretacji
niezrównana...
 #4
brad mehldau & joel frahms
don't explain
a tego słuchałam sobie wczoraj :)
jeśli chodzi o wersje wokalne, to bezsprzecznie najdoskonalsza jest tu billie h.
lubię też szeptaną wersję caroline henderson
za to do kolacji polecam ten duet

#5
damien rice
volcano
 sama nie wiem, czy go lubię ;)
ale co tam - niechaj będzie
całkiem fajna ta piosenka
dzięki smykom
no i lisie
#6
souad massi
houria
souad pochodzi a algierii
moim pierwszym spotkaniem z tą dziewczyną była ta płyta
zresztą fantastyczna
słuchaliśmy jej niemalże bez przerwy
a "houria" to dla mnie wakacje bodaj 2010
nie dawała mi spokoju...
#7
caroline henderson
unchained (beta session)
beta session to istny fenomen
pamiętny temat z "ducha"
niebywałej urody
i po prostu wzruszający
 uwielbiam ten mat w głosie caroline


***

może w sierpniu będzie mnie tu więcej?

to do usłyszenia!

m.